Było ich pięć.
Sunev - najstarsza, najsilniejsza, w której drzemało najwięcej potencjału dotyczącego magii. Keira - kolejna córka, druga najstarsza, w której nie było jednak ni krzty mocy. Mimo to, wszyscy zawsze bardzo ją lubili. Ederoth - trzecia z córek, najbardziej zamknięta w sobie, cicha, spokojna, która nie pozwalała nikomu rozwijać drzemiącej w niej siły. Kalina - najbardziej opanowana i najtrzeźwiej myśląca z całej grupy; mimo swoich marnych umiejętności, zawsze wspierała siostry. Avalon - najmłodsza, najmilsza, perełka rodziny, wiecznie uśmiechnięta i dobra, przepełniona magią leczenia.
O istnieniu szóstej wiedział jednak mało kto.
Szósta córka, w rzeczywistości najstarsza, pierworodna, była ukrywana przed światem zewnętrznym i swym rodzeństwem przez rodziców. Nie potrafiła opanować drzemiących w niej pokładów magii, która stopniowo przejmowała nad nią coraz większą kontrolę. Często nieumyślnie robiła komuś krzywdę, wykonując choćby jeden nieprzemyślany gest. Żyła samotnie, z dala od innych. Ale na początku było inaczej.
Najbardziej ze wszystkich młodszych od niej o kilka miesięcy sióstr kochała Sunev. Tylko z nią ojciec pozwalał się spotykać. Razem się bawiły, chodziły na spacery po ciemnych korytarzach, razem płatały figle strażnikom. Jednak wszystko się zmieniło.
Wszystko legło w gruzach.
Któregoś dnia podczas zabawy najstarsza nieumyślnie skrzywdziła młodszą siostrę, ugodziwszy ją lodowym promieniem w głowę. Choć Sunev udało się uratować dzięki szybkiej reakcji mędrca, rodzice zadecydowali jednogłośnie, że samice już nigdy więcej nie będą się spotykać, a wspomnienia z umysłu Sunev związane z magią, zostały przemienione w zwykłe, całkowicie jej pozbawione. Od tamtej poty wadera nie widziała się już nigdy więcej ze swoją siostrzyczką, całe dnie przesiadując w swojej komnacie.
A na imię jej było Venus.
Pomiędzy Niebem a Piekłem
czwartek, 12 grudnia 2013
INFORMACJA: Zaczynamy!
Cześć wszystkim!
Na początku chciałam Was wszystkich bardzo serdecznie przywitać na nowym blogu, którego, mam nadzieję, tym razem tak szybko nie opuszczę. Teraz wypadałoby wyjaśnić, o czym ów blog będzie opowiadał; otóż jest to opowiadanie o wilczej bohaterce, jej losach, przygodach, smutkach, radościach, problemach... Innymi słowy, całe jej życie, które mam zamiar przelać właśnie tutaj. Jako, że w powitaniach nigdy specjalnie dobra nie byłam, w tym miejscu tą notkę zakończę.
Na początku chciałam Was wszystkich bardzo serdecznie przywitać na nowym blogu, którego, mam nadzieję, tym razem tak szybko nie opuszczę. Teraz wypadałoby wyjaśnić, o czym ów blog będzie opowiadał; otóż jest to opowiadanie o wilczej bohaterce, jej losach, przygodach, smutkach, radościach, problemach... Innymi słowy, całe jej życie, które mam zamiar przelać właśnie tutaj. Jako, że w powitaniach nigdy specjalnie dobra nie byłam, w tym miejscu tą notkę zakończę.
See - Ya!
Subskrybuj:
Posty (Atom)